środa, 22 lipca 2026

Piękno dla każdego

Niektóre teksty powstają z przypadkowych spotkań. Tak było tym razem. Ostatniego dnia Nowej Tradycji zagrali Jonny Nash i Tomo Katsuarada. Przyznaję, że na samym początku nie skleiłem, że to TEN Tomo Katsurada z najwspanialszych Kikagaku Moyo. Piękny był to koncert, zresztą napisałem o nim kilka słów. Porozmawialiśmy chwilę po koncercie, szykowali płytę na początek lipca. Wróciłem do domu i od razu zaproponowałem Bandcampowi wywiad, bo Tomo i Jonny tydzień później mieli grać na Kodach, gdzie i tak planowałem być. Porozmawialiśmy chwilę przed tym lubelskim koncertem, na patio przed studiem im. Budki Suflera. Efekty do poczytania tutaj. Na obu koncertach zagrali materiał ze swojej nadchodzącej wtedy płyty.

At the Emerald Pool, ich pierwszy wspólny album (choć nie pierwszy raz ze sobą grają) jest piękny i kojący. O tej potrzebie uniwersalnego piękna mówią dużo w wywiadzie. To muzyka niespieszna, trochę rozmyta, jakby schowana za mgiełką. Pasuje zarówno do późnoletniego poranka, jak i zimowego wieczoru przy kominku. Jest po prostu przytulna i marzycielska.

Czerpią przede wszystkim z ambientu w duchu Briana Eno, sięgają po folkowe struktury. W swoim graniu są bardzo ludzcy. Czasem dają się porwać improwizacji, czasem są piosenkowo konkretni. Mówią, że chcą pisać i grać muzykę, która spodoba się każdemu. I tak w tym wypadku jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz