wtorek, 14 kwietnia 2026

Dwie drogi


Z Dobrawą Czocher spotkałem się w lutym w barze Studio. Było głośno, tłoczno i ciemno. Dobrawa szykowała się do premiery swojego drugiego albumu, State of Matter”. O nim mieliśmy rozmawiać, ale rozmowa wyszła dużo szersza - od ciemnych stron sukcesy przez komponowanie dla innych po życie poza światem muzyki klasycznej. Stąd te tytułowe dwie drogi. Do przeczytania w Czasie Kultury".

Album, nagrywany i pisany w Sopocie, dokąd Dobrawa przeprowadziła się na rok, ma w sobie ten charakterystyczny trójmiejski respekt przed naturą. Jednoczesny podziw i strach. Próba zrozumienia jej niewzruszonego charakteru, obojętności mylonej z okrucieństwem. I oczywiście, surowe piękno.

Słyszę w State of Matter pokrewieństwo z dwoma pierwszymi albumami Resiny. Nie tylko dlatego, że Karolina Rec również jest wiolonczelistką. Łączy je podobna wrażliwość, grzebanie w pamięci dłuższej niż jedno pokolenie. Łączą je też techniki, podobne, szkicowe wykorzystanie głosu, wychodzenie poza ustalony kanon grania na wiolonczeli, budowanie z zapętlonych fragmentów całych orkiestr. Przede wszystkim łączy je falowanie, pulsowanie, podskórny szum fal. W tym szumie fal rozbijających się o brzeg jest coś najpierwotniejszego, przecież życie narodziło się w morzu, to z morza miliony lat temu wyszło na ląd.