piątek, 16 stycznia 2015

Air


Waxahatchee poznałem trochę przypadkiem, dzięki Swearin', zespołowi Alisson Crutchfield, siostry Katie, która skrywa się pod tym pseudonimem. Pamiętam doskonale, że gdy tylko pojawił się pierwszy fragment Cerulean Salt, Peace and Quiet nie mogłem wyjść z zachwytu i słuchałem tej piosenki bez przerwy. Prościutkie granie, bardzo emocjonalne. Kruche, ale jednocześnie bardzo mocne, zdesperowane. Taka też była cała płyta, pełna hymnów zagubionych dwudziestolatków, którzy niezależnie od szerokości geograficznej śnią te same marzenia o beztroskim życiu i rozpaczają, gdy okazuje się, że wcale takim nie jest.

7. kwietnia Katie wydaje trzeci album, Ivy Tripp. Czekam i zapętlam Air.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza