środa, 6 maja 2026

Niespokojne duchy

Pogranicza to fascynujące miejsca: z dala od centrów, położone na styku. Nie tylko te fizyczne, ale też kulturowe i – w muzyce – gatunkowe. To tu rodzą się najciekawsze zjawiska, można otworzyć się na Innego, zmienić perspektywę, co zawsze jest ożywcze. Jednocześnie przez to oddalenie pogranicza są zapominane, często pomijane, może nawet zbywane. Europa Środkowo-Wschodnia – poprzecinana granicami państwowymi, pełna powidoków upadłych imperiów, ze swoim etnicznym pomieszaniem – jest takim właśnie pograniczem. Jest także półperyferium, zbyt bliskim centrum, by interesować swoją innością, i zbyt od niego odległym, by centrum miało o nim pojęcie.

A jednak to właśnie tutaj można usłyszeć jedne z najciekawszych głosów w europejskiej muzyce.  

W Czasie Kultury piszę o Nocturnal Consolations Iztoka Korena i Raphaela Rogińskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz