niedziela, 29 marca 2015

Miejcie na nich oko: Siberi


Siberi, rozpięty między Korsyką, Uralem a Berlinem solowy projekt francuskiego muzyka Juliena Saumande można postawić obok Amerykanów z .inc, czy islandzkich eksperymentujących folkowców. Rozmyte brzmienie, leniwe rytmy, plamy syntezatorów, sypialniany klimat. Gdzieniegdzie zabrzmi gitara akustyczna. To muzyka krucha, intymna. Swoją twórczość określa jako dark r&b, co dobrze oddaje jej charakter, choć bywa zaskakująco słoneczna, jak w Dive. I, co zapisuję mu na plus, zręcznie żongluje angielskim i francuskim.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza