czwartek, 4 października 2012

Afryka, pustynia, Kanada.

Spóźnione, ale jednak napisane. 

O środzie na Skrzyżowaniu kultur nie mam wiele do napisania. Muzyka koreańska i japońska to nie moja bajka. Zupełnie. Dzień następny w swej wyjątkowości (składy złożone z mistrzów warsztatów  którzy w takiej konfiguracji raczej ze sobą więcej nie wystąpią) mógł być naprawdę niezwykły  ale wyszło dość zachowawczo. Z jednym dość poważnym zgrzytem. Występem Aleksieja Archipowskiego. Ten, nazwany przez zapowiadającą go Marię Pomianowską "Jimim Hendrixem bałałajki", Rosjanin okazał się być raczej skrzyżowaniem Malmsteema i Metheny'ego. technicznie doskonały, ale z kompozycji ziała emocjonalna pustka. I za dużo szołmeństwa, nie mówiąc już o tym, ze delaya, to ja już dawno nie słyszałem  Na każdy dźwięk zagrany przez Archipowskiego przypadały trzy z efektu. A potem ludzie dziwili się, że tyle dźwięków wydobywało się z jego bałałajki.

Prawdopodobnie przegrałem życie, bo w piątek zamiast fenomenalnego Razy Khana, moja stonerowa dusza wybrała Fu Manchu. Nie zawiodłem się na tym koncercie ani troszeczkę. Mimo ponad czterdziestki na karku Kalifornijczycy potrafią wykrzesać z siebie mnóstwo pustynnej energii. Każda z 14 piosenek z "The Action is Go' wypadła duzo lepiej niż na płycie sprzed piętnastu lat. I tu podziękowania dla pana dźwiękowca, któru robił z konsoleta takie cuda, że wreszcie było wszystko słychać  NAPRAWDĘ wszystko. No i ten bis, najbardziej oczywisty z oczywistych, ale jaki fantastyczny: "Califrornia Crossing", "king of the Road" i "Godzilla". Jedynym kwasem było przesunięcie z niezrozumiałych powodów supportu do Saturatora na po głównej gwieździe.

W sobotę wróciłem do namiotu festiwalowego. Boubacar Traore bezbłędny, zagrał całe "Mali Denhou", ale największe brawa należą się harmonijkarzowi. Dobet Gnahore byla dla mnie zbyt uładzona, zbyt smoothjazzowa, więc wyszedłem chwilę wcześniej, bo kilkadziesiąt metrów dalej, w tym samym budynku grał Ben Caplan, o którym pisałem tu, tu i tu. jak zwykle na jego koncertach było najlepiej.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza