poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Crystal Castles - Doe Deer EP

Znowu to zrobili. Znowu sprawili, że swiat runął w gruzach. Tym razem zrobili to już w ciągu półtorej minuty, a "Alice Practice" wydaje się przy "Doe Deer" szczytem delikatności, a przecież, gdy pierwszy raz usłyszałem tę piosenkę, nie wiedziałem, jak się nazywam. Tutaj jest brudniej, brutalniej, głośniej, bardziej opętańczo. Wokal Alice? To już czyste screamo, nie ma taryfy ulgowej. Nikt nie ocali się z pogromu, który rozpętają Kanadyjczycy. Dalej nadal jest destrukcyjnie, choć po zadaniu pierwszego ciosu, CC nie silą się na szybkie dobicie słuchacza.

6 minut. Tyle trwa ta EPka/singiel. 6 minut pełnych zniszczenia, ale i jednocześnie pewnego piękna. Jaram się jak czarownica na stosie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza