poniedziałek, 12 grudnia 2016

5 płyt na urodziny Instant Classic


W ciągu pięciu lat Instant Classic stała się jedną z najważniejszych polskich wytwórni, docenianą w kraju i zagranicą. Nic dziwnego, co płyta to strzał w dziesiątkę. Z taką nazwą nie mieli innego wyboru. Wydają prawie wszystko - od metalu po jazz, od gitar po elektronikę. Kilka miesięcy temu Maciek Stankiewicz opowiadał mi o historii labelu i kilku najważniejszych płytach dla Bandcamp Daily.

Dzisiaj, po urodzinowym One Louder Niby Fest III (gdzie Lotto dali taki koncert, że do tej pory nie wiem, co tam się wydarzyło i jak to było możliwe), by przedłużyć świętowanie jubileuszu, wybrałem swoją piątkę Instant Classic.

Alameda 3 - Późne królestwo



Choć tryumfalny pochód Instant Classic (i samego Kuby Ziołka) zaczął się od Starej Rzeki, to pierwsza Alameda jest moją ulubioną płytą krakowskiej oficyny (i Ziołka też). Na Późnym Królestwie Ziołek razem Tomkiem Popowskim i Mikołajem Zielińskim robią przelot przez psychodeliczny noise rock w stylu Comets on Fire i Six Organs of Admittance, rzucają odniesienia do kabały, filozofii, wplatają black metal, folk, ambient, mistycyzm i budują wizję świata po jego końcu. Tak o Alamedzie pisałem trzy lata temu.




Jakub Ziołek/Innercity Ensemble - One Louder



 Najnowsze, jubileuszowe wydawnictwo krakowiaków, specjalnie na urodzinową imprezę. Jakub Ziołek i Innercity Ensemble biorą na warsztat cudzesy. Ziołek w swojej wersji Misty Mountain Silver Apples nie oddala się zbytnio od tego, co robił pod szyldem Starej Rzeki. Innercity Ensemble natomiast z towarzyszeniem Jaśminy Polak przenoszą It's a Rainy Day Sunshine Girl w rejony III. Bardzo udana wizytówka Instant Classic.



Kristen - LAS




Naprawdę nie wiem, jak to robią. Każda kolejną płytą stawiają sobie poprzeczkę jeszcze wyżej i za każdym razem ją bez problemu przeskakują. Tym razem doprowadzają swoją minimalistyczną formę do perfekcji. Więcej pisałem tutaj.



Wild Books - Wild Books



Razem z Kaseciarzem, Stubsami i Fertile Hump, Wild Books tworzą w Instant Classic zakątek luźnego, bezpretensjonalnego rokendrola. Takiego do jazdy samochodem, tańczenia na koncertach, jeżdżenia na deskorolce. Pięknie przesterowany, przybrudzony i cholernie przebojowy.




Wacław Zimpel - Lines





Przejście Wacława Zimpla do Instant Classic było dla mnie jednym z największych zaskoczeń kończącego się roku. Klarnecista wcześniej wydawał w wytwórniach jednoznacznie związanych z jazzem - For Tune i Multikulti. Jednak w swoich poszukiwaniach oddalał się coraz bardziej od jazzu, dlatego potrzebował nowego wydawcy (również po to, żeby dotrzeć do nowych słuchaczy). Lines otwiera nowy rozdział w muzyce Zimpla, spajając jego dotychczasowe inspiracje - minimal music, muzykę sakralną, tradycje Dalekiego Wschodu. To jednocześnie bardzo przystępny i melodyjny materiał, nieinwazyjny, ale hipnotyzujący. Więcej pisałem niedługo po premierze pisałem tutaj.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza