poniedziałek, 2 września 2013

Daktari - I Travel Within My Dreams With a German Passport


Nie czekając na premierę "Lost Tawns", od dawna zapowiadanego drugiego albumu, warszawski kwintet jazzujących improwizatorów pojechał do Berlina zarejestrować kolejny materiał. W poszerzonym składzie. Do zespołu na czas tej sesji dołączył Tomi Simatupang, mieszkający w stolicy Niemiec indonezyjski gitarzysta.

Jego obecność wpływa na przesunięcie ciężaru z jazzu na rock psychodeliczny. Klezmerki z "This Is the Last Song I Wrote About Jews, Vol. 1" poza jednym fragmentem też nie uświadczymy.  Zamiast tego muzycy nurzają się w długich, improwizowanych kompozycjach. Momentami melancholijnych, jak "Eine Kleine Weltschmerz" czy początek "Dubel Tęsknię". Innym razem motorycznych, wręcz agresywnych jak "Dance for me, German Sentence" i utwór tytułowy. Wszystkie utrzymane są w konwencji snu, w którym motywy pojawiają się i nagle znikają. Często bez żadnego powodu. Stąd "Dubel" przechodzi znienacka w "Tęsknię" znane z debiutu. To też tłumaczy rozjeżdżające się "Little Hollow" mające wiele wspólnego z nowym wcieleniem How How. Wreszcie tez należy w tym koncepcie widzieć sens umieszczenia na płycie "I Travel..." w dwóch wersjach, wszak sny lubią powracać. Ten konkretny wyrasta na jednym motywie, bu potem w obu wersjach zacząć się poważnie różnić, co też nie jest niczym dziwnym. Ten zabieg, gdy już zostawimy senne metafory, najlepiej pokazuje, jak mocno Daktari opierają się na improwizacji i jak za każdym razem z tego samego zalążka powstaje tak naprawdę nowy utwór.

Jako wynagrodzenie stanowczo zbyt długiego oczekiwania na "Lost Tawns", "I Travel Within My Dream With a German Passport" sprawdza się wyśmienicie. Jako pełnoprawna pozycja w dyskografii warszawiaków również.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza