piątek, 14 czerwca 2013

5 powodów, by jechać na Globaltikę

1. Miejsce
Trójmiasto fajne jest. To wiemy wszyscy. Wiemy też, że w Trójmieście najfajniejsza jest Gdynia. Modernistyczne centrum, morze, port, lasy, trolejbusy. Trudno nie pokochac tego miasta. Jeśli przeprowadzać się, to właśnie tam. Na granicy Gdyni i Sopotu znajduje się park Kolibki, w którym zaraz przy plaży co roku odbywa się Globaltica. Dwa lata temu jeden dzień również nad samym brzegiem morza. W tym - jeden koncert będzie miał miejsce w nieodległym Teatrze Muzycznym

2. Termin
Gdynia wśród swoich wszelkich zalet ma jedną wadę. Odwiedza się ją przede wszystkim w trakcie Open'era. Na szczęście, Globaltica odbywa się w ostatni tydzień lipca (w tym roku 24-28), gdy już na pewno wszyscy zamiejscowi openerowicze wrócą do siebie.

3. Spokój
Nie nabiegacie kilometrów między scenami, nie będzie żadnych dylematów pt. "wszystkie zespoły, które chciałem zobaczyć na tym festiwalu grają o tej samej porze", nie będziecie musieli wkuwać rozpiski na pamięć. Kameralność jest jedną z największych zalet Globaltiki. Choć sceny będą w tym roku dwie, żaden koncert się nie nakłada, spokojnie zdążycie przemieścić się z miejsca na miejsce, po prostu doskonale. Festiwal to nie wyścigi.

4. Artyści
Nie znamy jeszcze wszystkich artystów, którzy zagrają w Gdyni, ale już teraz wiadomo, że będzie bardzo interesująco. Znakiem rozpoznawczym organizatorów od kilku lat jest zapraszanie mniej oczywistych artystów "world music". Tak jest i w tym roku. Ja, póki co, najbardziej ciesze się z obecności Watcha Clan, marsylskiej grupy łączącej północnoafrykańską muzykę tradycyjna z elektroniką. Warto też zwrócić uwage na Mahotella Queens, legendę muzyki południowoafrykańskiej, staż mają prawie tak długi, jak Stonesi. Polskim akcentem będzie Orkiestra św. Mikołaja, obchodząca swoje dwudzieste piąte urodziny oraz zespół Buby Kuyateh. Do tego psychodeliczna, kwaśna salsa z Portoryko, cygański rock'n'roll z Serbii, męski chór z Gruzji. Na zakończenie festiwalu zaśpiewa Claudia Aurora, która mnie bardzo kojarzy się z Aną Mourą. A to nie wszystkie atrakcje, następne ogłoszenia pod koniec czerwca.

5. Cena
Choć przez Internet przetoczyła się debata o publicznym wkładzie w kulturę i dlaczego to źle, to jednak ma ona swoje dobre strony. Karnety na tegoroczną edycję kosztują 35 zł i mimo tego że trzeba dopłacić 50 zł za koncert Claudii Aurory w Teatrze Muzycznym, nadal jest to śmiesznie niska cena. Nic tylko jechać do Gdyni.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza