piątek, 30 lipca 2010

Bałkany

Plotki o śmierci mojego bloga okazały się przesadzone. Chwilowy (no dobrze, nie tak chwilowy) zastój jest spowodowany jednym: wakacje. Niby jestem w domu większość czasu, ale zażywam zasłużonego odpoczynku przed jakże ciężkim rokiem akademickim. W każdym razie przez ostatni miesiąc leniłem się w domu. To się zmieni. Będę lenił się na Bałkanach, skąd mam nadzieję przywieźć trochę fajnych płyt, o których napiszę po powrocie, czyli po 23 sierpnia. Po powrocie wrzucę też dwa zaległe bootlegi, ale co to będzie, to niespodzianka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza