W 24 godziny można dojechać pociągiem do Konstancy, przejść 96 kilometrów, przesłuchać 35 płyt, dojechać z Warszawy do Barcelony samochodem. Można też obejrzeć raz teledysk (?) do nowego singla Pharrela Williamsa. I posłuchać "Happy" 360 razy. O tu.
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wideo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wideo. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 listopada 2013
wtorek, 3 września 2013
sobota, 23 lutego 2013
Dwudziestoczteroletnia szesnastolatka
Premiera drugiej płyty Waxahatchee 5. marca w Don Giovanni Records.
wtorek, 9 października 2012
17 minut
Frank Ocean przechwalał się ostatnio, że puścił do stacji radiowych singel trwający 9 minut.
niedziela, 1 kwietnia 2012
Guess Who's Back
Słuchając ich mam znów 15 lat, chcę jeździć na desce (nigdy się tego nie nauczyłem), chodzić do amerykańskiego liceum, zdobywać świat i podrywać dziewczyny.
środa, 8 lutego 2012
Rokędrol we krwi
Weźmy Foo Fighters, wyrzućmy Grohla, zamiast niego postawmy przed mikrofonem lekko nadgniłą Janis Joplin z odrobiną genów Perry'ego Farrella. Nakręćmy teledysk trochę w stylu początku lat zerowych, a trochę z ery grunge'u. I właśnie zdobyliśmy kolejnego fana.
środa, 19 stycznia 2011
Małpa - 5 element
Znów świetny teledysk zrobili Małpie. To będzie jego rok (zresztą poprzedni też należał do niego). Niech szybko wydaje Proximite z Jinxem!
środa, 12 stycznia 2011
środa, 27 października 2010
Tapir razy dwa
Raz:
ha, brzmi trochę, jak The Police. Do których ostatnio się przekonałem. Świat się kończy. Wyglądają typowo jak na zakazaną dekadę. Do tego się nie przekonałem. I nie przekonam.
Dwa:
ME LOVES IT!!!
ha, brzmi trochę, jak The Police. Do których ostatnio się przekonałem. Świat się kończy. Wyglądają typowo jak na zakazaną dekadę. Do tego się nie przekonałem. I nie przekonam.
Dwa:
ME LOVES IT!!!
niedziela, 24 października 2010
Mistrz i uczniowie
Na ostatnim Bridge School Benefit, jak można było się tego spodziewać Neil Young zagrał jedną piosenkę z Pearl Jamem. Ze swojej nowej, prześwietnej płyty. Zagrali ją akustycznie. Zaśpiewał ją Vedder. To wystarczy za zachętę. A teraz oglądamy:
sobota, 12 czerwca 2010
Best video ever
Jest początek roku 2002. Mam 13 lat i MTV2 (tak, to były piękne czasy. I nawet muzyka tam leciała). A skoro mam MTV2, to oglądam je prawie cały czas. Lata 2001 i 2002 to największy rozkwit new rock revolution. Pamiętam, że wtedy nie znosiłem tych wszystkich Strokesów, YYYs, lubiłem za to The Vines i Datsuns. I oczywiście pop-punk. I tu przechodzimy do rzeczy. Feeder, mimo kilku niezłych albumów, będzie dla mnie zawsze zespołem jednej piosenki. Od premiery tego singla minęło już prawie dziewięć lat, a nadal jest to jedna z moich ulubionych piosenek ever. Niestety, często o niej zapominam. Przypominam sobie o niej raz na jakiś czas, dzisiaj na przykład przypomniał mi o niej RYM, podając datę nowego wydawnictwa Brytyjczyków.
No i oczywiście teledysk, dziś już klasyczny, powstały nawet klipy nim inspirowane. Pomysł na niego jest niezwykle prosty. Robimy konkurs, każdy z uczestników ma robić coś podczas piosenki, a potem pan reżyser poskłada te amatorskie ujęcia we wspaniałą całość. Highlighty: bobas z bębnami, dzieciak z gitarą, dwie koleżanki, dziewczyna w czarnej bluzce i spódniczce, gość z parasolem. Najlepszy teledysk ever. Nie ma innej możliwości.
środa, 7 kwietnia 2010
Yawning Man - Stoney Lonesome
Na jutubie śmiga pełny koncert tego wyjątkowego zespołu. Pierwszy kawałek z tego występu na zachętę i w ramach zapowiedzi ficzuringu o Garym Arce'ie, z pomysłem na który noszę się już od jakiegoś czasu.
poniedziałek, 22 lutego 2010
środa, 3 lutego 2010
Basia Bulat - The Shore
Jakoś się namnożyło projektów a la take away shows z blogotheque.net, jest jeszcze amsterdam acoustic, nasze własne wideosesje, jest i l'hiboo. A w nim Basia Bulat grająca "The Shore" z dopiero co wydanej płyty "Heart Of My Own". Na wideosesji też to grała, ale zamiast sklepu z instrumentami w Paryżu jako otoczenie wystąpiły wnętrza Teatru Dramatycznego. Niestety, nie można jeszcze podziwiać efektów tej sesji, ale może już niedługo będą na stronie. W każdym razie - Basia w Paryżu, raz:
HibOO d'Live : Basia Bulat "The Shore" from Le-HibOO.com on Vimeo.
HibOO d'Live : Basia Bulat "The Shore" from Le-HibOO.com on Vimeo.
środa, 20 stycznia 2010
Dessa - Dixon's Girl
Dessa jest z Minneapolis i najbardziej znana jest z członkostwa w tamtejszym hip-hopowym kolektywie Doomtree, ale postanowiła wydać własną płytę, która moim zdaniem zjada płytę Doomtree na śniadanie, znaczy, dobra jest.
A Dixon's Girl na zachętę, misiaki.
środa, 13 stycznia 2010
Masshysteri
Nie ma co, Szwedzi to szczęściarze. Państwo płaci im prawie za wszytko, jak nie chcą, to nie muszą pracować, mają wszytko, czego im potrzeba do życia, święty spokój. Jasne, piwo mają cienkie straszliwie, ale wiadomo, nie można mieć wszystkiego. Jest jeszcze jedna rzecz, której zazdroszczę Szwedom z całego serca. Mają świetną scenę rockową, The Hives wszyscy znają, Dungen pewnie trochę mniej, można by tak długo wymieniać, ale zajmę się tylko masshysteri.
To cztery osoby, teraz chyba trzech chłopaków i jedna dziewczyna dwie dziewczyny i dwóch chłopaków. Jedno dziewczę, jak przystało na prawdziwy zespół, gra na basie. Druga na gitarze. Grają punk, szybki, mocny, prosty, ale niezwykle rajcujący. Ich ogromnym plusem jest to, ze śpiewają po szwedzku, co wyróżnia ich na tle tych wszystkich anglojęzycznych zespołów. Z drugiej strony zupełnie nie mam pojęcia, o czym śpiewają, ale to nieważne.
I na zachętę wideo:
Masshysteri - Istiden Live in gothenburg from Hudvux on Vimeo.
To cztery osoby, teraz chyba trzech chłopaków i jedna dziewczyna dwie dziewczyny i dwóch chłopaków. Jedno dziewczę, jak przystało na prawdziwy zespół, gra na basie. Druga na gitarze. Grają punk, szybki, mocny, prosty, ale niezwykle rajcujący. Ich ogromnym plusem jest to, ze śpiewają po szwedzku, co wyróżnia ich na tle tych wszystkich anglojęzycznych zespołów. Z drugiej strony zupełnie nie mam pojęcia, o czym śpiewają, ale to nieważne.
I na zachętę wideo:
Masshysteri - Istiden Live in gothenburg from Hudvux on Vimeo.
poniedziałek, 11 stycznia 2010
The Mountain Goats - Psalm 40.2
Przeglądałem sobie Piczforka, jak co dzień. Obejrzałem:
i nie mogę nic z siebie wydusić. milion na dziesięć.
i nie mogę nic z siebie wydusić. milion na dziesięć.
środa, 23 grudnia 2009
Wesołych Świąt życzy wieczór i Fucked Up!
Ano, wesołych i spokojnych. A jako piosenkę na nadchodzące święta proponuję moich prawie-że-ziomków z Kanady, oczywiście:
czwartek, 17 grudnia 2009
Leader of The Moustache People
Nie, to nie będzie wpis o Jessem Hughesie. Fakt, ma wąsiska jak się patrzy, ma charyzmę godną lidera przywódcy wąsaczy, jego zespół ma koszulki z wąsami, ale...
liderem ludzi z wąsami jest wokalista Monotonix, razem z EODM najbardziej wąsatego zespołu świata. Dlatego drogie dzieci spotykamy się dziś w CBA, kto nie będzie, ten słucha spiętego.
liderem ludzi z wąsami jest wokalista Monotonix, razem z EODM najbardziej wąsatego zespołu świata. Dlatego drogie dzieci spotykamy się dziś w CBA, kto nie będzie, ten słucha spiętego.
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Q-Tip feat. Norah Jones - Life Is Better
Nietypowy początek, ale z pozycji czarnego laika oświadczam, że Q-Tip jest git.
Subskrybuj:
Posty (Atom)