Lira korbowa, vielle a roue, hurdy-gurdy, drehleier, zanfona. Dużo nazw, a instrument ten sam. Fascynujący swoim brzmieniem i konstrukcją. Choć stereotypowo kojarzony ze średniowieczem i różnymi wariacjami na jego temat, sprawdza się w muzyce całkiem współczesnej. Dla Bandcamp Daily przygotowałem krótki przegląd muzyki na lirę. Od eksperymentów przez reinterpretację tradycji po psychodeliczny rock. Od Stanów przez Hiszpanię i Francję po Polskę i Japonię.
To - jeśli mnie pamięć nie myli - tekst, do którego zrobiłem najwięcej wywiadów. Zaczęło się od rozmowy z Francuzami z Bramy, psychowego składu z Clermont-Ferrand, których drugi album La Raive był bezpośrednią przyczyną powstania tego przewodnika. Potem Paweł Płoskoń przyjechał do Warszawy pokazać mi z bliska swoją robioną na zamówienie lirę i opowiedział nie tylko niezwykłą historię tego instrumentu, wytłumaczył technikę, ale też o tym, jak nie zrobić z niego rekwizytu. Rozmawialiśmy ponad godzinę, a całość wrzucę tutaj w listopadzie, przy okazji premiery debiutanckiego albumu Pawła.
Już, już miałem oddawać tekst, kiedy trafiła się okazja porozmawiania z Brianem Welchem, czyli Geologistem z Animal Collective. On naprowadził mnie na Bena Grossmanna i romans Keijiego Hano z lirą. W pewnym momencie rozmowa zeszła na bardziej przyziemne tematy. Ciężka sytuacja finansowa artystów z dawnej “klasy średniej” to chyba już ogólnoświatowa norma. Brian gra na niezbyt drogiej lirze, chciałby zamienić ją na bardziej spersonalizowaną, ale po prostu nie ma na to środków. Tak samo, jak na pojechanie w europejską trasę z zespołem. Choć tu raczej trzeba byłoby napisać, że nie zarobi tyle na koncertach, żeby opłacić muzyków.
A już naprawdę na sam koniec, w ostatniej chwili zadałem kilka pytań Yannowi Gourdonowi z La Novii i France. Opowiedział mi o łączeniu grania w kontekście tradycyjnym i eksperymentalnym, czym te dwa konteksty się różnią. Sami intrygujący rozmówcy, z wywiadów musiałem sporo wycinać. Tak samo z setek albumów z lirą korbową wybrałem osiem (ale przemyciłem trochę więcej). Piękną ilustrację stworzyła Maria Contreras.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz